czwartek, 2 lipca 2015

Z głową w chmurach


Usłyszany stary i fajny kawałek w radiu, zalatujący zapach bądź znajomy widok. Nagle czujesz przeszywający dreszcz, ciarki na ciele, wylewający się na twarzy rumieniec i wyraźnie mimowolny ruch twarzy- uśmiech, który gdyby nie uszy, byłby chyba dookoła głowy.
Chwila, która powoduje chęć udania się w taką sentymentalną podróż w czasie. Wspomnienie. Chęć przeżycia tego czegoś jeszcze raz i wczucia się ponownie w sytuację, która wywołuje ten jakże przyjemny stan... 

Trzeba jedynie uważać, żeby za bardzo nie odlecieć.
Szczególnie tyczy się to kierujących pojazdem.
Pech, gdy akurat jesteś w pracy, w dodatku zawalona/y robotą, a tu właśnie ten bodziec, choćby ulubiony dźwięk w radiu. Chciałabyś/chciałbyś sobie odlecieć i przez chwilę nawet Ci się to udaje, nagle jednak dobiegający głos:

- hej, słyszysz co ja do Ciebie mówię? - co z Tobą? - obudź się!

sprowadza Cię szybko na ziemię.
Z lekka zmieszana/ny starasz się nie okazać, że sobie tak cudownie odpłynęłaś/odpłynąłeś jednocześnie trochę podirytowana/ny, że ktoś śmiał zepsuć ten błogi stan. No cóż praca, to praca.
Najlepiej byłoby, gdyby taka przyjemna faza zaskoczyła Cię w dogodnym momencie. Ale takich sytuacji niestety nie da się zaplanować.


I bardzo dobrze. A niech tam. Niech mnie dopada taka fazka. Lubię sobie tak odlecieć, a co...

10 komentarzy:

  1. Stan przedodlotowy zdarza mi się często, ale ostatnio szłam sobie grzecznie chodnikiem, obok przejeżdżała ciężarówka i nawet nie zauważyłam, że zwalnia... aż usłyszałam wesołe i charakterystycznie zadziorne "dzień dobry"- obejrzałam się z niezbyt mądrą miną. Ciężarówkę prowadził mój kolega z czasów szkolnych, wspaniały chłopak, któremu wiele zawdzięczam- on pojechał (tam nawet gdyby chciał, nie mógł się zatrzymać) a ja stałam jeszcze dłuższą chwilę rozhahana :D
    To była chwila, która upozytywniła mnie na kilka następnych dni.
    Co z tego, że uśmiechałam się błogo w nieadekwatnych sytuacjach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie sytuacje działają na mnie zupełnie podobnie. Na szczęście uwielbiam ten stan, po którym długo jeszcze uśmiech z buzi mi nie schodzi ;)

      Usuń
  2. Ten wpis przypomniał mi o tym, jak często wracają do mnie liczne wspomnienia. Usłysze stara piosenkę w radiu i widzę cały obraz swojego dzieciństwa :) Coś pięknego. Myślami wgłębiam się coraz bardziej w daleką przeszłość i odnajduję w niej to, co dawało mi najwięcej radości, powodując tak jak opisałaś ciarki na ciele, czy uśmiech na twarzy, który wcale nie schodzi szybko. Równiez uwielbiam tego typu fazy :) Takie oderwanie od codzienności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak się dzieje, czasem tylko wkrada się jakaś tęsknota, że pewne rzeczy przeminęły bezpowrotnie. I całe szczęście, że zostają nam po nich choć te cudowne wspomnienia :)

      Usuń
  3. Ja uwielbiam odpływać, i to aż za bardzo :) Czasem rzeczywiście winne są wspomnienia, innym razem przychodzi mi do głowy np. historia do napisania opowiadania. Najczęściej dzieje się tak gdy jadę samochodem, ale jako pasażer. Gapię się na mijany krajobraz, który jest tak nudny, że od razu mój mózg zaczyna sobie coś wyobrażać. :) Mój chłopak często wtedy do mnie coś mówi, a po chwili orientuje się, że go nie słucham i wzdycha, że znowu zamknęłam się w swojej głowie. Przyzwyczaił się już chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jazda samochodem jako pasażer zdecydowanie sprzyja takiemu "odpływaniu", w szczególności, gdy jest się niepoprawnym marzycielem - znaczy się, ja się do nich zaliczam, więc znam to z autopsji ;)

      Usuń
  4. Przyjemnie sobie tak czasami odpłynąć myślami hen daleko

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam
    Mam taką jedną starą piosenkę Roda , zawsze gdy jej słucham kojarzy mi się z bardzo gorącym, upalnym latem i ucieczko gdzieś przed siebie ....Gdy ją kiedyś usłyszałam jadąc PKS-em chciałam wysiąść zarzucić plecak i iść drogą między łąkami pełnymi maków ...iść przed siebie ....jak za dawnych czasów gdy łapało się plecak wrzucało kilka podręcznych rzeczy i robiło wypad czasem w nie znane......
    Posłuchajcie sami

    https://www.youtube.com/watch?v=yC_j_dzkaVE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magia piosenek i siła muzyki jest niezwykła. Daje poczucie lekkości choć czasem bywa ciężko a nawet smutno. I naprawdę jak napisałaś - wystarczy ulubiony kawałek, żeby dać się jej ponieść...

      Usuń