czwartek, 10 listopada 2016

Nagość


Stojąc przed Twoim obliczem - poddaję się.
Bez walki.

Drżąca jakby z zimna - rozbieram.
Przed Tobą.

Nieśmiało skrawek za skrawkiem - odsłaniam.
Zupełną nagość.

Nie ma już nic, co zostałoby ukryte.
Jestem bezbronna.

Moje uczucia.
Moje najskrytsze myśli.
To moja największa intymność.
I Tobie dałam ją poznać.
Swoją nagość.

Nagość mojej duszy.
                                                                                       Nagość, Ayo 10.11.2016

8 komentarzy:

  1. Piękny wiersz!

    Gdy wielką miłość w sercu mamy nagość duszy jej oddamy.
    PRAWDA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Śnieżna Sowo! Piękny rym! Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Dziękuję i też pozdrawiam!
    PS. Twój piękny wiersz był inspiracją :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi jak modlitwa. Tak intymna że nic nie dopiszę, ale zostawię inną

    "Patrzę do tyłu i uśmiecham się, choć bolało.
    Dziś widzę: wszystko miało sens – coś odebrało,
    By wreszcie stanąć u Twych bram tak przezroczysty,
    By serce wolne w sobie mieć i wolne zmysły.

    Gdy tak bezpieczny znajdę się pod życia tchnieniem,
    Mogąc ogarnąć wszystkich już czułym spojrzeniem.
    Z trzaskiem otworzą wtedy się prastare bramy
    I ufam, wierzę, wszyscy się kiedyś spotkamy.

    Kiedy z radością stanę tam z dłońmi pustymi,
    Zasłona spadnie, wolny już w Twojej świątyni.
    I poznam wszystek rzeczy sens jakem poznany,
    Wybiorę miłość, jak ja sam jestem wybrany."

    (Tekst piosenki „Patrzę do tyłu, uśmiecham się”)

    ...z pozdrowieniami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poruszająca, pełna szacunku i pokory. Piękną modlitwą się ze mną podzieliłeś - zachowam ją. Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
    2. Odysie... mnie też ująłeś tą modlitwą.

      Usuń
  4. Oto jest pełnia odwagi- poddać się do szczętu...
    Przerażają i otuchę wlewają we mnie Twoje piękne słowa, bo mówisz mi: to możliwe!- i nic nie wspominasz o cenie...
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest możliwe Jagodo!- przychodzi taki moment w życiu, że istota Wszechrzeczy dzieje się sama. Pozwalamy swobodnie przepływać Wszechenergii, puszczają w nas wszelkie blokady, lęki i jednocześnie w całej tej bezbronności ogarnia niezwykły spokój, z którego właśnie rodzi się potężna siła...
      Dziękuję, że dotrzymujesz mi kroku i towarzyszysz w przemianach.
      Pozdrawiam

      Usuń