sobota, 12 września 2015

Bazar


Bazar.
Miejsce, w którym skupia się handel wszystkim, czym się da. Mydło i powidło. Cuda na kiju. Cel porannego wyścigu handlarzy o najlepsze miejsce, chyba, że już wcześniej zostało zarezerwowane.
Toczący się własnym rytmem, sposób na życie, chęć dorobienia lub zwyczajna miłość do handlu i kontaktu z ludźmi.
Dobry handlarz doskonale umie przerobić klienta.
Z zaplanowana listą zakupów klient przychodzi, np. po ogórki, a wychodzi z kompletem kolejnej, zupełnie niepotrzebnej pościeli.
To się nazywa sztuka !
Umiejętność przekabacenia i wmówienia klientowi, że jak nie nabędzie tego produktu, to będzie żałował i nie zaśnie przez najbliższy tydzień.
To jak umieć sprzedać piasek Arabom i lód Eskimosom.
Ale cóż, takie prawo handlu.
Najlepiej, gdy sprzedawca zadowolony i klient, czyli przysłowiowy „wilk syty i owca cała”. Sprzedawca zarobiony, a klient przekonany, że dokonał „najlepszego” zakupu w swoim życiu oraz dobrze zainwestował swoje pieniądze.
Hadel handlem.
Ile niezaplanowanych i zupełnie spontanicznych spotkań, rozmów, wymiany poglądów – nierzadko na przysłowiowe „noże”.
Skupisko ludzi wszelkiego pokroju. Od skromnej babuni, która ciuła każdy grosz, przez dziadka, który targuje się o złotówkę, udając biednego, choć jego portfel, aż kipi od „kapuchy”. Stałych oglądaczy (w żargonie 'apacze'), którzy pytają się o cenę wszystkiego, nie kupując niczego, za to sztucznie zwiększających statystyki pseudokupujących- po ludzi gromadzących wiele, w tym niepotrzebnych rzeczy i nigdy niewychodzących z pustymi rękoma.

A czy świat nie przypomina bazaru? Musimy umieć niejako „zareklamować siebie”, żeby zauważył nas spośród innych i docenił: nasz przyszły partner bądź przyszły pracodawca, w końcu konkurencja jest duża...

...z resztą „widziały gały, co brały”...

17 komentarzy:

  1. No cóż trudno się nie zgodzić. Walcząc o tak przysłowiowy "byt" zachowujemy się jak przekupki na rynku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama prawda! Fajny post, fajny blog. Zapraszam w wolnej chwili do siebie
    http://polka-na-emigracji.blogspot.co.uk/ Pozdrawiam cieplutko, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, w wolnej chwili zjarzę.

      Usuń
  3. Tak się skupiłam na wspomnieniu bazarkowych zakupów z babcią, że puenta mnie zaskoczyła ;)
    Ale po prawdzie, to niby wiem co to PR i marketing, ale z tym "zareklamowaniem się" to niełatwa sztuka. Pokorne cielę... jeść nie dostaje... a jak człowiek sobie napisze listę zalet, wykuje na blachę i wyrecytuje, to zawsze jakoś jednak słychać fałszywą nutę :P Targowisko zwane światem nie toleruje kompleksów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puenta przewrotna, z nutą ironii - celowo. A my w świecie możemy czuć się jak na targu...

      Usuń
  4. Lubię bazarową atmosferę. Kiedy tak sobie idę alejką, i słyszę zachęty tego i tamtego, to po prostu milczę, co by czasami nie dać się omotać.
    Ja idąc ulicą czuje się jak w teatrze. Chodnik to moja scena, na której gram kolejna rolę, ktoś na mnie spojrzy, inny ktoś przejdzie obojętnie, ja się uśmiechnę do nieznajomej, chociaż w naszym pięknym kraju trzeba z tymi uśmiechami nie przesadzać, co by nie uchodzić za dziwaka. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również odpowiada atomsfera bazarowa. Można spotkać ciekawych ludzi, dowiedzieć się czegoś nowego o ludziach i świecie a czasem nawet o sobie.
      Ps. Trafna uwaga z tym uśmiechem :) Zamiast odpłacić uśmiechem za uśmiech, można zostać uznanym jak wspomniałaś za dziwaka.

      Usuń
  5. Spryt sprzedawcy bazarowego musi tez trafić na podatny grunt, ja należę do klientów sceptycznych i nikt nie namówi mnie na zakup czegoś, czego ja sama nie chcę kupić, tak już mam i podejrzliwie podchodzę do wszelkich promocji.
    Ale masz rację, świat przypomina dziś taki bazar, jeśli nie reklamujesz się , nie zabiegasz, to nikt cie nie zauważy, nawet mówi się, że jeśli nie masz konta na FB to nie istniejesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarzają mi się spontaniczne i niezaplanowane zakupy, jednak staram się nie ulegać emocjom i zastanowić przed zakupem, czy jest on dla mnie naprawdę ważny. Każdy stara się funkcjonować najlepiej jak potrafi - zarówno handlarz jak i kupujący.

      Usuń
  6. Myślę że tekst tego kolesia idealnie przedstawia np nasz kraj w świecie a czasem nawet i naszych rodaków za granicą. Ten tekst pasuje też do naszej wewnętrznych sytuacji .....Smutne to ale według mnie bardzo prawdziwe...gdy tak patrze co sie dzieje w kraju i poza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowa znanej piosenki zespołu PERFECT brzmią : ..."wśród tandety lśniąc jak diament" - pasują zarówno dosłownie jak i w przenośni. I tyczą się nas - ludzi.

      Usuń
  7. Uwielbiam bazary A yo :) Jednak zawsze mam na mysli to, ze trzeba trzymac reke na pulsie i na portfelu; bardzo latwo stracic tam glowe i pieniadze. Pieniedzy jeszcze nie stracilam, lecz glowe bardzo czesto. Bo i czesto spotykam tam prawdziwe perelki. Mam ich kilka w domu i zawsze raduja mnie swoim widokiem. Jesli cos mnie zachwyci na takim targowisku, nie trzeba mi tego zachwalac, sama wybieram i gonie tych, ktorzy chca mi wcisnac bylejakosc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Na bazarze można wynaleźć prawdziwe "perełki" - unikatowe i naprawdę wspaniałe rzeczy. Sama posiadam kilka takich wynalezionych "skarbów".

      Usuń
  8. Metafora targ-życie bardzo pasuje do mojego światopoglądu, ale nie tylko. na co dzień pracuję z ludźmi i trafiają się tak różnorodne osobowości, dokładnie jak z towarami na targu. I też w swojej pracy muszę się z ludźmi targować i wykłócać o pewne rzeczy. Czasem czuję się jak na targu, choć bezpośrednio swoich klientów nie widzę, a jestem tam żeby im pomóc, choć często widzą to inaczej.
    A nawiązując do przedstawionych przez Ciebie charakterów, to ja jestem typem zbieracza, kupuję wszystko, co mi się spodoba, jestem w tej kwestii jak sroka, ale większość rzeczy później albo się nie przydaje, albo się nie nadaje do niczego, całkiem prawie jak z ludźmi (oczywiście nie traktuję tu nikogo przedmiotowo).
    Pozdrawiam,
    P.S. przy okazji zapraszam do siebie, jestem nowa, więc miło będzie jak wpadniesz i do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na bazarze jak i w życiu, w pracy - prawie w każdej dziedzinie, trzeba umieć dostrzec istotne szczegóły. Nie dać się omotać, ale też umiejętnie dokonywać wyboru. Kiedy potrzeba być asertywnym innym razem dać się skusić...
      Dziękuję za zaproszenie - skorzystam w wolnej chwili. Pozdrawiam

      Usuń