sobota, 24 września 2016

Niemy krzyk


Milczysz.
A twoje milczenie jest jak wołanie.
To jak niemy krzyk w formie protestu.
Bezradność, gdy nie możesz zrobić nic.

Milczysz.
A twoje milczenie jest jak narkotyk.
To jak morfina, która wypełnia twoje serce.
Znieczula powodując zupełną obojętność.

Milczysz.
A twoje milczenie jest jak śmierć.
To jak powolne umieranie.
Nawet nie wiesz kiedy - już jesteś martwy.


Ukryte korytarze i zakamarki naszych umysłów i serc czasem są przepełnione, a wtedy wyrzucają całą zawartość jak gorącą lawę, która obraca w popiół wszystko, co spotka na swojej drodze.

Nie możesz w nieskończoność tłumić wszystkiego w sobie.

Bo takim milczeniem można nawet zabić.

Samego siebie.

Niemy krzyk, Ayo wrzesień 2016


sobota, 3 września 2016

Modlitwa


Czemu nie wierzysz w moc modlitwy?
To tak jakbyś nie wierzył w Boga.
A przecież BÓG JEST MIŁOŚCIĄ*, więc...
...nie wierzysz także w miłość.

Znam Cię i wiem, że przecież pragniesz miłości. Jak większość, jak my wszyscy, nawet ci, którzy się do tego nie przyznajemy.
Skoro więc pragniemy miłości, to jak możemy w nią nie wierzyć, a tym samym w Boga, który nią JEST.

Czy Ty modliłeś się kiedyś tak naprawdę?
Nie chodzi mi o „OJCZE NASZ...”
Chodzi mi o żarliwą, głęboko nacechowaną szacunkiem, prawdą i wynikającą z potrzeby serca modlitwę. Taką własną modlitwę – uszytą swoimi słowami, w których znajdzie się miejsce nie tylko na prośbę ale i na dziękczynienie oraz na wyznanie tego, czego i tak nie da się ukryć przed Bogiem.

*

Jak ma się spełnić to, czego pragniemy a co nie jest złe w oczach Boga, skoro się nie modlimy?
A jeżeli już się modlimy to jak ma się spełnić, jeżeli nie wierzymy w to o coś my się modlili?

Jako niewierzący w modlitwę niejako sami skazujemy się na porażkę.

Jako niewierzący w miłość niejako sami skazujemy się nie tylko na śmierć ale i na zapomnienie...

...bo nie wierzyć w miłość to grzech.

Śmiertelny.



* 1 List Jana 4:8.