czwartek, 11 lutego 2016

Stały ląd (ludzie bezdomni)


Niesieni z prądem czy pod prąd - szukamy miejsca.
Naszego miejsca na ziemi.
Stałego lądu.
Bezpiecznej przystani, do której zawsze można przycumować.
Przecież każdy statek kiedyś musi dobić do brzegu.

Możemy być wszędzie, gdziekolwiek – czasem wystarczy świadomość jego istnienia.
Pewność, że jest takie miejsce to fundament poczucia bezpieczeństwa. Daje siłę i odwagę do poznawania, próbowania, zdobywania a przede wszystkim do życia. Wiedząc, że mamy dokąd pójść, wrócić, schronić się - mniej boimy się ryzyka, tym samym podejmujemy odważniejsze decyzje.

Ludzie czasem odchodzą, uczucia niekiedy umierają, sukcesy przestają mieć znaczenie – najczęściej właśnie wtedy pragniemy schronić się w takim miejscu. Pojmujemy znaczenie, sens i przynależność do czegokolwiek. Do własnego kąta czy choćby skrawka ziemi, ukochanego jeziora, drzewa. Ułamka czegoś, co potrafi wypełnić w nas pustkę. Pomoże pokonać lęk, wydobrzeć po stracie, porażce. Będzie generatorem życiodajnej energii - nieopisanego ciepła, kojącą przestrzenią.

Własne miejsce jak łono kochającej matki. 

Gdzie można ukryć się choćby na chwilę przed światem, ukoić smutki i ból lub po prostu odpocząć.
Może właśnie tego miejsca – swojego miejsca na ziemi – prócz miłości poszukujemy całe nasze życie.
Nawet ci, których życie czasem przypomina tułaczkę z wyboru, gdzieś tam w głębi pragną je znaleźć. Miejsce, do którego zawsze można i chce się wracać.

Wiem jakie jest ważne.
Jego brak jest rodzajem bezdomności.
Rozumiem to jak nikt.

Dziś sama szukam takiego miejsca.

8 komentarzy:

  1. Marek Rużyk "Przeczekać burzę"
    http://galeria8.pl/images/photoalbum/album_3/przeczekac-burze-60x50.jpg

    Bo statki buduje się po to żeby pływały a nie stały w porcie. Noooo... może jak już swoje opłyną to wtedy... Pomyślnych wiatrów! ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko ma swoje racje.
      Bynajmniej trudno wyobrazić sobie żywot w świecie pełnym wody bez stałego lądu.

      Dziekuję.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. A nieee... Ja nie o tym... Podobno tam dom Twój gdzie serce Twoje, a serce rzadko bywa spokojne więc też się musi czegoś trzymać... Chodzi o to że stały ląd nie zawsze oznacza bezpieczeństwo... Bezpieczeństwo (jak i niepokój) nosimy zawsze w sobie (i ze sobą) :)

      Usuń
    3. Masz rację.
      To wewnętrzne bezpieczeństwo i ufność należałoby znaleźć najpierw w sobie.
      Natomiast w pewnym momencie poczułam, że (dla mnie) wszystko jest ze sobą powiązane.
      Do pełni potrzebuję jednego i drugiego.
      Oczywiście mogę się mylić - życie zweryfikuje.

      Dziękuję za odwiedziny.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Zawsze uśmiecham się na myśl o ludziach, którzy wybywając z domu rodzinnego mają poczucie, że gdyby coś poszło nie tak zawsze mogą tam wrócić.
    Podziwiam tych, którzy spokojną przystań dla siebie zdobyli sami.
    Szacunkiem przepełniają mnie Ci, którzy wiedzą, że jest też Dom, do którego zmierzamy.

    Sama boję się wyruszyć w świat. Boję się, że mój dom rozmyje się we mgle.
    Stoję więc na kotwicy.

    Życzę Ci byś znalazła miejsce, które będzie Twoim poczuciem bezpieczeństwa- byś zyskała poczucie bezpieczeństwa, które stanie się Twoją przystanią.

    Do dzieła! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa tak, że nasze dotychczasowe poczucie bezpieczeństwa jest tylko pozorne.
      Wystarczy, że coś pójdzie nie tak - i wszystko staje się oczywiste.
      To, że mamy obawy wyruszyć w świat - może być dowodem, jak bardzo boimy się je stracić lub nie mamy pewności, czy będziemy mieć dokąd wrócić (oczywiście nie mówię, że tak jest w każdym przypadku).

      Takie miejsce jest bardzo ważne o czym przekonujemy się z czasem, kiedy wszystko zaczyna się chwiać w posadach.
      Oczywiście to my sami powinniśmy je sobie zapewnić.

      Takiej przystani należy szukać sercem.
      Potrzeba wytrwałości.
      Mam nadzieję, że mi jej wystarczy.

      Dziękuję za życzenia. Niech się spełnią !
      Tobie również życzę spełnienia tego, czego pragniesz. Pozdrawiam :)




      Usuń
  3. Odnajdziesz taka Przystan Ayo, na pewno odnajdziesz :) Kazdy robaczek ma swoj bezpieczny dom, czlowiek tez dla siebie taki znajdzie. Szukalam Ayo, bardzo pragnelam miec swoje cztery sciany, swoja podloge, cieplo i jasno - bezpiecznie. Dlugie lata to szukanie trwalo, lecz zapewnilam sobie bezpieczna starosc. Bo kazdy czlowiek, kazde na swiecie stworzenie pragnie swojego Domu i Go odnajdzie :)
    Zycze Ci tego z calego serca Ayo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje słowa ożywiły moją wiarę.
      Bardzo Ci za nie dziękuję Alenko :)

      Usuń