sobota, 15 października 2016

Wilczyca


Dźwięk Twojego głosu.
Jedno słowo.
Wystarczyło.
Byłam na każde.
W gotowości, radości. Jak pies, a raczej wierna suka.
Zaufałam bezgranicznie.
W lojalność, przyjaźń i oddanie.
Któregoś razu przegrałam.
Z Twoim ego.
Porzuciłeś mnie wtedy jak psa w lesie.
I nie wróciłeś po niego.

Minął czas.
A Ty sobie o nim przypomniałeś.
O swoim Przyjacielu.
Być może zdałeś sobie sprawę, że to jedyny prawdziwy jakiego miałeś.
Wróciłeś więc do tego lasu.
Uparcie tam wracałeś i nawoływałeś cierpliwie.
Upłynęło trochę czasu zanim zareagowałam na Twój głos.
Zanim wynurzyłam się ze swojej kryjówki.
Silniejsza niż kiedykolwiek.
Bardziej przypominająca wilczycę.
Dzika i nieufna.

Do dziś przyjeżdzasz.
Do mojego domu.
Do mojego lasu.
I choć wychodzę do ciebie – zachowuję dystans.
To co było- powróci, ale jako wspomnienie.
Jako przestroga: „uwaga, grozi poparzeniem!”
Istnieje w nas taka granica.
Horyzont, w którym zaciera się ślad po istnieniu więzi.
Odpowiesz: wilka też można oswoić.
Tak, ale nie zabierzesz go do świata ludzi...

...Bo widzisz ja pokochałam ten las.

Wilczyca, Ayo październik 2016

8 komentarzy:

  1. Tak... Jakoś tak jest z ludźmi, że gdy ich nie ma blisko, myślą, że nic się nie zmienia, że świat stanął w miejscu. Każde trudne doświadczenie buduje nas jednak i zmienia.
    Stajemy się inni stojąc w innym już miejscu. A w sercu nosimy znamię Wilka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem zamykają się przed nami jedne drzwi a otwierają drugie - często właśnie wtedy, kiedy wydaje nam się, że nie ma wyjścia z sytuacji. To w ich obliczu odkrywamy w sobie więcej siły, niż nam się wydawało...


      Usuń
    2. No właśnie :)
      Uściski dla Ciebie :)

      Usuń
    3. Dziękuję Ci i ściskam z wzajemnością :)

      Usuń
  2. Piękny wiersz i jakże prawdziwy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Śnieżna Sowo.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. O kurde, to bylo bardzo dobre!! Dzieki :)

    OdpowiedzUsuń